czwartek, 24 stycznia 2019

Przed zakupem mieszkania na kredyt


Wiele osób staje przed wyzwaniem jakim jest kredyt hipoteczny, dlatego ten wątek przewija się w moich wpisach.

Zrób tak żeby kredyt był korzystny przede wszystkim dla Ciebie, a nie dla banku. Bank i tak na tej transakcji zarobi. Ale czy to będzie kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy całkowitych kosztów, które wyjdą z Twojej kieszeni, robi ogromną różnicę. Dlatego sam wybierz, czy chcesz żeby bank wypompował z Ciebie jak najwięcej, czy zrobisz to z głową i w przyszłości, to Ty na tym jeszcze zarobisz.

Przede wszystkim nie bierz kredytu równego swojej zdolności kredytowej. Przez to możesz narazić się na brak płynności finansowej.
Jeżeli doradca kredytowy przekonuje Cię, że możesz dostać więcej pieniędzy, nie przesadzaj z wysokością kredytu. Racjonalne zadłużenie, to takie które nie przekracza dwuipółkrotności rocznych dochodów netto Twojego gospodarstwa domowego.
Zadłużanie się na maksa, zwłaszcza na własne cele konsumpcyjne, nie jest dobrym rozwiązaniem. Dodatkowo, już w trakcie spłacania kredytu, zawsze możesz nadpłacać kredyt i tym samym zmniejszać ratę lub skrócić okres kredytowania.

Koszty "okołokredytowe"
Pamiętaj, że koszt zakupu nieruchomości, to nie tylko cena jaką ustalisz ze sprzedającym. Już wcześniej należy odłożyć dość sporą kwotę na wkład własny - co najmniej 20%. Jeżeli będziesz miał tylko 10%, to bank prawdopodobnie też udzieli Tobie kredytu, ale do osiągnięcia wymaganych 20% ceny mieszkania będziesz ponosił dodatkowe opłaty, zwane ubezpieczeniem niskiego wkładu. Co więcej, wykończenie i wyposażenie mieszkania będzie kosztowało około 1000 zł za metr, w zależności od standardu jaki wybierzesz. Do tego dolicz opłaty takie jak: notariusz, opłaty sądowe, skarbowe, prowizje bankowe, wycena nieruchomości, prowizja dla agencji nieruchomości, ubezpieczenie kredytu oraz nieruchomości i in. Czyli kolejne kilka procent wartości nieruchomości.
Podsumowując: Jeżeli kupujesz 50-metrowe 
mieszkanie za 300 tys., to przed zakupem powinieneś mieć już przynajmniej ponad 100 tys.!

Warunkiem udzielenie kredytu przez bank jest założenie w nim konta. Trzeba założyć konto, nawet jeśli masz już konto gdzieś indziej. Banki tłumaczą to potrzebą wpłacania na raty i wygodą automatycznego ściągania pieniędzy z rachunku. Problemem może być jednak to, że dodatkowe konto może wiązać się z dodatkowymi opłatami, takimi jak prowadzenie i obsługa rachunku, karty kredytowej i wiele innych usług banku.

Na ile lat?
Banki najczęściej pożyczają pieniądze na 20-30 lat. Niektórzy eksperci uważają, że w przyszłości, tak jak w Wielkiej Brytanii, kredyty mogą być udzielane na jeszcze dłuższy czas i będą mogły być spłacane przez dzieci kredytobiorców. W tej chwili banki chętniej dają kredyt, który spłacisz, zanim przejdziesz na emeryturę. Czyli jeśli jesteś kobietą i masz 30 lat, dostaniesz najprawdopodobniej kredyt z okresem spłaty nie dłuższym niż 30 lat, gdyż kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat. Chyba, że zostawisz deklarację w banku, że zamierzasz pracować dłużej. Twoim jednak zadaniem jest skupienie się na jak najkrótszym, a nie jak najdłuższym okresie spłaty długu.


Pamiętaj też, że oprócz kredytu będziesz płacił co miesiąc za utrzymanie mieszkania. Ten koszt nazywam opłatami mieszkaniowo-administracyjnymi. Opłaty te są bardzo różne. W Warszawie jest to około 10 zł za m kw., w zależności od standardu i od tego co ta opłata zawiera. Do tego mogą dojść jeszcze rachunki za prąd, internet, TV itp., a także ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych.


Banki nie udzielą już zazwyczaj kredytów w obcej walucie. Chyba, że Twoja pensja jest wypłacana w innej walucie niż złoty. Są banki, które mają w ofercie taki kredyt. To dobra opcja dla osób, które pracują np. w Zachodniej Europie i planują za kilka lat wrócić do Polski. Mogą już teraz skredytować zakup mieszkania w Polsce. Nawet nie muszą być przy transakcji podczas każdej formalności, czy to w banku, czy u notariusza. Można mieć swojego pełnomocnika.


Mam znajomych, którzy kupili mieszkanie, posiłkując się w jak największym stopniu (zaciągnęli tyle, ile tylko się dało w owym czasie) kredytem hipotecznym. Do tego zależało im na jak najniższej racie kredytu, więc wzięli kredyt na jak najdłuższy okres. Jest to kilka podstawowych błędów, których nie można popełnić, biorąc kredyt na własne cele mieszkaniowe.
Dług z odsetkami i innymi kosztami będzie ciągnął się do starości i w rzeczywistości koszty zakupu mieszkania będą nawet kilka razy wyższe. To tak jakbyś przez całe życie był zmuszony robić zakupy artykułów spożywczych na lotnisku, gdzie ceny są kilka razy większe. Nie lubisz przepłacać? Kiedy przepłacisz czujesz się trochę jak "nabity w butelkę" i szkoda Tobie tych kilku, czy kilkudziesięciu złotych? Hm, w kredycie hipotecznym gra toczy się nieraz o setki tysięcy. Więc dlaczego żałujesz kilku złotych, a bierzesz kredyt na 30 lat i płacisz przez pół życia setki tysięcy więcej niż rzeczywista wartość mieszkania? Jeżeli Twoją odpowiedzią jest: bo chcę i muszę mieć własne mieszkanie, bo nie będę płacił dłużej za najem itp., to zastanów się jeszcze setki razy nad tą decyzją i znajdź sposoby na zminimalizowanie kosztów tego zakupu (link) (
link).

A jeżeli masz już kredyt i wymienione powyżej błędy nie są Ci obce, to zostaje Tobie nadpłacanie i jak najszybsze pozbycie się długu.


Powiązane posty:
link Własne mieszkanie na kredyt
link Pułapki kredytu hipotecznego
link Procent składany
link Wydawaj mniej niż zarabiasz

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę, zostaw komentarz i udostępnij swoim znajomym.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza