czwartek, 31 stycznia 2019

Pozytywne emocje

Na podstawie 10-letnich badań własnych i innych naukowców, Barbara Fredrickson radzi abyśmy starali się wypełniać nasze życie co najmniej 3-krotnie większą liczbą pozytywnych niż negatywnych doświadczeń. Sugeruje zatem, że stosunek emocji pozytywnych do negatywnych powinien wynosić co najmniej 3:1. Z obserwacji badaczki wynika, że największy rozkwit, czyli rozwój, efektywność pracy oraz odporność na niesprzyjające okoliczności staje się udziałem tych ludzi, małżeństw, czy zespołów, w których stosunek ten przekracza 3:1.

Jeżeli wartość wskaźnika spada poniżej wartości 3:1 i zaznajesz np. tylko 2-krotnie więcej emocji pozytywnych niż negatywnych, grozi Tobie poczucie niespełnienia, samotności i nieszczęścia. W szczęśliwych małżeństwach stosunek pozytywnych komunikatów werbalnych i emocjonalnych do negatywnych, kształtuje się mniej więcej na poziomie 5:1, podczas gdy u bardzo nieszczęśliwych spada do 1:1. Dokładnie tak samo rzecz się ma do produktywnych i mniej produktywnych zespołów biznesowych. W tych pierwszych, stosunek doznań pozytywnych do negatywnych wynosi 5:1. Naukowcy obserwujący życie codzienne ludzi stwierdzają ponadto, że Ci najzdrowsi i odnotowujący największe sukcesy deklarują, iż stosunek dobrych do złych wydarzeń w ich codziennym życiu wynosi przynajmniej 3:1. To oczywiście nie oznacza, że negatywne doświadczenia są 3-krotnie gorsze niż te pozytywne. Z badań wynika natomiast, że oddziaływanie pojedynczej złej emocji, kąśliwej uwagi, czy nieprzyjemnego zdarzenia może zrównoważyć 3 lub nawet więcej doświadczeń pozytywnych. Dlatego wszyscy powinniśmy dążyć do tego żeby na każde złe wydarzenie w naszym życiu, przypadały co najmniej 3 dobre. A najlepiej żeby ich liczba sięgała 5-ciu.


Dobrym sposobem terapii jest kontrola dobrych i złych emocji w postaci prowadzenia dziennika. Wtedy będziecie wiedzieć jak często zdarza Wam się kłócić, okazywać sobie wzajemne uczucia, wyrażać wdzięczność, krytykować, dziękować, czy ignorować drugą osobę itd. Oczywiście należy wyciągać wnioski oraz zwiększać licznik dobrych emocji i zmniejszać te złe, po to aby stosunek był coraz wyższy. Kontynuacja tej "grywalizacji" sprawi, że wyjdziemy z nawyku złych emocji, a przyzwyczaimy się do tych dobrych i z automatu będziecie je kontynuować, już bez większej potrzeby kontroli. Można również nauczyć się przewidywać nadchodzący konflikt i tłumić go w zarodku.

Sytuację można też, jak najbardziej, nawiązać do finansów: 
przychody większe niż rozchody albo liczba i ilość wpłat do banku większa niż liczba wypłat.

Ludzka natura odczuwa potrzebę przynależności. Chcemy, aby ktoś się o nas troszczył, a w kwestii przetrwanie i rozwoju chcemy także polegać na innych ludziach i grupach. Wsparcie jest potrzebne szczególnie wtedy, gdy zmagasz się z nieprzyjemnościami. Tym bardziej zatroszcz się wtedy o swoją drugą połowę.

Zwiększaj pozytywne emocje i interakcje.

Uśmiech, entuzjazm, radość, jakaś słodka tajemnica znana tylko dla obojgu partnerów, mogą mieć istotny wpływ na poziom szczęścia i bliskość w związku jak również na Wasze zdrowie.

Błądzić jest rzeczą ludzką, a wybaczać - boską
Aleksander Pope

Na podstawie "Mity o szczęściu - Sonja Lyubomirsky


Powiązane posty:

link Miłość
link Uśmiechnięte "dzień dobry"
link Bądź wdzięczny

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę, zostaw komentarz i udostępnij swoim znajomym.

wtorek, 29 stycznia 2019

Wydalanie

Wydalanie, to potrzeba, którą powinniśmy wykonywać codziennie, przynajmniej raz dziennie. To jak często wydalasz i jakiej konsystencji, świadczy o stanie Twoich jelit. Jelita każdego dnia spełniają szereg bardzo ważnych funkcji i kiedy proces wydalania zostaje chociażby lekko przyhamowany, to zaczynają powstawać blokady w całym organizmie. Kiedy ilość toksyn w jelitach zaczyna rosnąć, to dla komórek budujących jelita zaczyna brakować przestrzeni do spełnienia swoich zadań. Część z nich w tym toksycznym środowisku zginie, ale część, tych, które mają większą siłę istnienia, pozostanie przy życiu. Tak właśnie mogą powstać komórki nowotworowe. Czasem wystarczy przywrócić odpowiedni rytm wydalania stolca, aby dana osoba wyzdrowiała.

W kraju, gdzie stolce są małe,
potrzebne są duże szpitale.

Odpowiednia pora. Jelito grube jest najbardziej aktywne w godzinach między 5. a 7. W tym czasie proces wydalania przebiegnie znacznie sprawniej. Po całonocnym oczyszczaniu organizmu cały zbędny balast został przetransportowany do okrężnicy, a więc tuż po wstaniu z łóżka rozsądne jest wydalenie tych nieczystości. Nie oznacza to, że musimy dokładnie trafić w ten dwugodzinny przedział, aczkolwiek najlepiej, aby proces wydalania odbył się właśnie w tym czasie. Dlatego tak ważne jest też spanie w odpowiedniej porze (link). Kiedy przegapimy idealny czas na wydalenie stolca, to część odchodów zostaje ponownie zaabsorbowana, trafia do krwi, zostaje odciągnięta woda, a jelito grube nie będące już tak aktywne jak w godzinach porannych, nie ma siły na wydalenie wszystkiego.

Pozycja. W procesie wydalania ważna jest również pozycja jaką przybierasz podczas tego aktu. Najbardziej naturalna to pozycja kuczna, czyli taka jaką przyjęlibyśmy wydalając na łonie natury lub w sławojce (wychodku), która byłaby dziurą w ziemi. Kiedy jesteśmy w pozycji kucznej nasze biodra są przyciągnięte do brzucha, rozluźnia się mięsień łonowo-odbytniczy, a odbytnica się prostuje. To wszystko razem, z podciągniętymi udami do okrężnicy, sprzyja łatwiejszemu wydalaniu.
Nowoczesna konstrukcja muszli toaletowej nie pozwala przyjąć właściwej pozycji. Zmusza ona do pozycji siedzącej, która nie sprzyja całkowitemu wypróżnieniu. Pośrednim sposobem ulepszenia naszej pozycji podczas wydalania jest podłożenie miski (lub podestu, który kupiliśmy dla dziecka) pod nasze stopy i oparcie stóp o nią. Dodatkowo, możemy jeszcze wspiąć się na palce. Kiedy nasze stopy będą na podwyższeniu, nasze kolana automatycznie się podniosą sprawiając, że coraz bliżej będzie nam do pozycji kucznej. W ten sposób nadal możemy korzystać z muszli klozetowej i zarazem przybierać właściwą pozycję do wydalania 😊.

Dieta, czyli styl życia. Jeśli nie wydalasz codziennie, sprawdź, czy w Twoim jadłospisie jest odpowiednia ilość substancji balastowych (warzywa, owoce i zboża). Wbrew powszechnym opiniom nie zalecam stosowania zbóż pełnoziarnistych, ponieważ są drażniące dla jelit. Zdecydowanie lepszym wyborem jest kasza jaglana niż chleb pełnoziarnisty z pszenicy i żyta, który dodatkowo zawiera gluten. Pamiętajmy, że nie powinniśmy też zaczynać dnia od razu od śniadania. Najpierw powinniśmy się nawodnić, bo po nocy jesteśmy odwodnieni oraz skorzystać z toalety. Dla osób, które miewają zaparcia można polecić, ponadto, łyżkę siemienia lnianego zalanego wrzątkiem. Zanim jeszcze zjemy śniadanie, dobrze byłoby zrobić kilka ćwiczeń, przespacerować się lub pobiegać.

Brak wizyt w toalecie w ciągu całego dnia lub kilka prób kończących się fiaskiem albo po ciężkich próbach zakończonych tzw. "bobkiem" oznacza, że masz zaparcia. Ogólnie pokarm sprzyjający zaparciom to: mięso, słodycze, nabiał, biały chleb, bułki, ciasta, ciasteczka, produkty przetworzone, dania gotowe.

• Unikaj kawy, herbaty, napojów gazowanych i słodzonych -> Pij wodę (link), napary ziołowe, zieloną herbatę i soki świeżo wyciskane (link).
• Nie stosuj środków przeczyszczających -> Stosuj siemię lniane (link).
• Mniej siedzenia -> Więcej chodzenia (link)

Jeśli nie wiesz, czy chcesz jeść - nie jedz!
Jeśli poczujesz nawet niewielkie parcie - zawsze idź do toalety!


Wymienione posty:
link Oddychanie
link Zdrowy SEN = oczyszczanie i regeneracja
link Woda - źródło życia
link Świeżo wyciskane soki
link Siemię lniane, cz. I - lniany glut
link 10 tys. kroków i 10 pięter


Chciałbyś zadać pytanie, pisz śmiało. Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę, zostaw komentarz i udostępnij swoim znajomym.

czwartek, 24 stycznia 2019

Przed zakupem mieszkania na kredyt


Wiele osób staje przed wyzwaniem jakim jest kredyt hipoteczny, dlatego ten wątek przewija się w moich wpisach.

Zrób tak żeby kredyt był korzystny przede wszystkim dla Ciebie, a nie dla banku. Bank i tak na tej transakcji zarobi. Ale czy to będzie kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy całkowitych kosztów, które wyjdą z Twojej kieszeni, robi ogromną różnicę. Dlatego sam wybierz, czy chcesz żeby bank wypompował z Ciebie jak najwięcej, czy zrobisz to z głową i w przyszłości, to Ty na tym jeszcze zarobisz.

Przede wszystkim nie bierz kredytu równego swojej zdolności kredytowej. Przez to możesz narazić się na brak płynności finansowej.
Jeżeli doradca kredytowy przekonuje Cię, że możesz dostać więcej pieniędzy, nie przesadzaj z wysokością kredytu. Racjonalne zadłużenie, to takie które nie przekracza dwuipółkrotności rocznych dochodów netto Twojego gospodarstwa domowego.
Zadłużanie się na maksa, zwłaszcza na własne cele konsumpcyjne, nie jest dobrym rozwiązaniem. Dodatkowo, już w trakcie spłacania kredytu, zawsze możesz nadpłacać kredyt i tym samym zmniejszać ratę lub skrócić okres kredytowania.

Koszty "okołokredytowe"
Pamiętaj, że koszt zakupu nieruchomości, to nie tylko cena jaką ustalisz ze sprzedającym. Już wcześniej należy odłożyć dość sporą kwotę na wkład własny - co najmniej 20%. Jeżeli będziesz miał tylko 10%, to bank prawdopodobnie też udzieli Tobie kredytu, ale do osiągnięcia wymaganych 20% ceny mieszkania będziesz ponosił dodatkowe opłaty, zwane ubezpieczeniem niskiego wkładu. Co więcej, wykończenie i wyposażenie mieszkania będzie kosztowało około 1000 zł za metr, w zależności od standardu jaki wybierzesz. Do tego dolicz opłaty takie jak: notariusz, opłaty sądowe, skarbowe, prowizje bankowe, wycena nieruchomości, prowizja dla agencji nieruchomości, ubezpieczenie kredytu oraz nieruchomości i in. Czyli kolejne kilka procent wartości nieruchomości.
Podsumowując: Jeżeli kupujesz 50-metrowe 
mieszkanie za 300 tys., to przed zakupem powinieneś mieć już przynajmniej ponad 100 tys.!

Warunkiem udzielenie kredytu przez bank jest założenie w nim konta. Trzeba założyć konto, nawet jeśli masz już konto gdzieś indziej. Banki tłumaczą to potrzebą wpłacania na raty i wygodą automatycznego ściągania pieniędzy z rachunku. Problemem może być jednak to, że dodatkowe konto może wiązać się z dodatkowymi opłatami, takimi jak prowadzenie i obsługa rachunku, karty kredytowej i wiele innych usług banku.

Na ile lat?
Banki najczęściej pożyczają pieniądze na 20-30 lat. Niektórzy eksperci uważają, że w przyszłości, tak jak w Wielkiej Brytanii, kredyty mogą być udzielane na jeszcze dłuższy czas i będą mogły być spłacane przez dzieci kredytobiorców. W tej chwili banki chętniej dają kredyt, który spłacisz, zanim przejdziesz na emeryturę. Czyli jeśli jesteś kobietą i masz 30 lat, dostaniesz najprawdopodobniej kredyt z okresem spłaty nie dłuższym niż 30 lat, gdyż kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat. Chyba, że zostawisz deklarację w banku, że zamierzasz pracować dłużej. Twoim jednak zadaniem jest skupienie się na jak najkrótszym, a nie jak najdłuższym okresie spłaty długu.


Pamiętaj też, że oprócz kredytu będziesz płacił co miesiąc za utrzymanie mieszkania. Ten koszt nazywam opłatami mieszkaniowo-administracyjnymi. Opłaty te są bardzo różne. W Warszawie jest to około 10 zł za m kw., w zależności od standardu i od tego co ta opłata zawiera. Do tego mogą dojść jeszcze rachunki za prąd, internet, TV itp., a także ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych.


Banki nie udzielą już zazwyczaj kredytów w obcej walucie. Chyba, że Twoja pensja jest wypłacana w innej walucie niż złoty. Są banki, które mają w ofercie taki kredyt. To dobra opcja dla osób, które pracują np. w Zachodniej Europie i planują za kilka lat wrócić do Polski. Mogą już teraz skredytować zakup mieszkania w Polsce. Nawet nie muszą być przy transakcji podczas każdej formalności, czy to w banku, czy u notariusza. Można mieć swojego pełnomocnika.


Mam znajomych, którzy kupili mieszkanie, posiłkując się w jak największym stopniu (zaciągnęli tyle, ile tylko się dało w owym czasie) kredytem hipotecznym. Do tego zależało im na jak najniższej racie kredytu, więc wzięli kredyt na jak najdłuższy okres. Jest to kilka podstawowych błędów, których nie można popełnić, biorąc kredyt na własne cele mieszkaniowe.
Dług z odsetkami i innymi kosztami będzie ciągnął się do starości i w rzeczywistości koszty zakupu mieszkania będą nawet kilka razy wyższe. To tak jakbyś przez całe życie był zmuszony robić zakupy artykułów spożywczych na lotnisku, gdzie ceny są kilka razy większe. Nie lubisz przepłacać? Kiedy przepłacisz czujesz się trochę jak "nabity w butelkę" i szkoda Tobie tych kilku, czy kilkudziesięciu złotych? Hm, w kredycie hipotecznym gra toczy się nieraz o setki tysięcy. Więc dlaczego żałujesz kilku złotych, a bierzesz kredyt na 30 lat i płacisz przez pół życia setki tysięcy więcej niż rzeczywista wartość mieszkania? Jeżeli Twoją odpowiedzią jest: bo chcę i muszę mieć własne mieszkanie, bo nie będę płacił dłużej za najem itp., to zastanów się jeszcze setki razy nad tą decyzją i znajdź sposoby na zminimalizowanie kosztów tego zakupu (link) (
link).

A jeżeli masz już kredyt i wymienione powyżej błędy nie są Ci obce, to zostaje Tobie nadpłacanie i jak najszybsze pozbycie się długu.


Powiązane posty:
link Własne mieszkanie na kredyt
link Pułapki kredytu hipotecznego
link Procent składany
link Wydawaj mniej niż zarabiasz

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę, zostaw komentarz i udostępnij swoim znajomym.

wtorek, 22 stycznia 2019

Detoksykacja - cz. I - oczyszczanie jelit

Każdy z nas, zapewne 😊, dba o higienę. Bierzemy codziennie prysznic, kąpiemy się w wannie, myjemy zęby i wykonujemy jeszcze wiele czynności związanych z naszym ciałem. Ale prawie nikt nie przywiązuje uwagi do higieny wewnątrz naszych organizmów.

Zdrowie i witalność naszych ciał w dużej mierze zależą od łatwego i całkowitego opróżniania jelit z odpadów (o wydalaniu powiemy sobie szerzej za kilka tygodni). Większość problemów na płaszczyźnie fizycznej jest wywołana i pogłębiana nagromadzeniem materiału odpadowego, który początkowo odkłada się w jelitach, a następnie rozprzestrzenia się na inne części ciała jak wątroba, nerki, serce, płuca, czy skóra. Nagromadzone lub uwięzione odpady w jelicie grubym, mogą składać się z kału, stwardniałego śluzu, martwych komórek, kamieni żółciowych (które zostały wydalone z woreczka żółciowego), martwych i żywych bakterii, pasożytów, robaków, metali ciężkich i innych szkodliwych substancji. Utrudnia to wchłanianie wody oraz niezbędnych minerałów i niektórych witamin przez jelito grube. Utrzymanie w czystości jelit pozwala wytwarzać, przez własną florę bakteryjną, ważnych mikroelementów, w tym także witaminę B12.

Część z tych odpadów może przedostać się do limfy i krwiobiegu, co może powodować uczucie zmęczenia lub złe samopoczucie. Dolegliwości związane z jelitami, to najczęściej zaparcia, biegunka, ale również bóle i zawroty głowy, nudności, zapalenia zatok, oczu i uszu, bóle kręgosłupa, rwa kulszowa, nieświeży oddech, nieprzyjemny zapach ciała, pryszcze i choroby skóry, gazy jelitowe, niski poziom energii, zaburzenia układu nerwowego, problemy emocjonalne i wiele innych. Nie poddawanie się, od czasu do czasu, zabiegowi oczyszczaniu jelita, może być ryzykowne, biorąc pod uwagę tak obecnie częste występowanie zespołu jelita drażliwego oraz raka jelita grubego. Czyszczenie okrężnicy najlepiej wykonać, gdy żołądek jest pusty. Czyste jelito grube jest warunkiem zrównoważonego funkcjonowania całego ciała. Oczyszczanie jelita grubego powinno zatem być częścią każdej terapii uzdrawiającej.


Główną przyczyną niedożywienia jest blokada jelit. Jest kilka metod oczyszczania jelita. Są to: hydrokolonoterapia, lewatywa, lewatywa ustna.

Hydrokolonoterapia, to profesjonalne płukanie jelita grubego. Jest jedną z najbardziej skutecznych terapii jelitowych. Pozwala ona w krótkim czasie wyeliminować znaczne ilości uwięzionych odpadów, które mogły odkładać się przez wiele lat. Podczas sesji trwającej 30-45 minut, 2-6 litrów wody destylowanej lub oczyszczonej, używane jest, aby delikatnie wypłukać jelito. Przez masaż podbrzusza, stare złogi śluzowatego kału zostają rozcieńczone, odczepione od ścian jelita, a następnie wypłukane wraz z wodą. Płukanie takie nie tylko usuwa szkodliwe, toksyczne odpady, ale także poprawia funkcje całego organizmu oraz nawadnia i odmładza mięśnie jelitowe. Naprzemienne wlewanie i wypuszczanie wody poprawia ruchy perystaltyczne jelit i skraca czas przesuwania się przez nie kału. Ponadto, płukanie jelita pomaga przywrócić naturalny kształt jelita grubego oraz pobudza punkty refleksyjne, które łączą jelito grube ze wszystkimi częściami ciała. Ta forma oczyszczania może odlepić starą skorupę odpadów od ściany jelita, co pozwala na lepsze wchłanianie wody i nawilżenie zarówno jelita grubego, jak i całego ciała. Często potrzeba 2-3 sesji oczyszczania, aby odczuć znaczącą poprawę. Po zabiegu dobrze jest wypić 1-2 szklanki wody, a pół godziny po zabiegu zjeść jakiś owoc lub wypić trochę świeżo przygotowanego soku owocowego (link). Nie można też zapomnieć o odpoczynku. Pierwsze dwa posiłki po zabiegu powinny być lekkie, nie powinny być smażone i nie powinny zawierać mięsa, jaj, sera (wegetarianie nie będą mieli z tym problemu 😊).

Lewatywa - jeżeli wolisz zrobić oczyszczanie jelita w zaciszu domowym, to zestaw do irygacji jelit jest dość dobrą alternatywą. Bardziej profesjonalną wersją lewatywy domowej będzie płukanie przy pomocy zestawu w postaci deski Colema.


Lewatywa ustna
. Sól - rano po przebudzeniu do litra ciepłej wody dodaj 2 płaskie łyżeczki niejodowanej, nierafinowanej, nieprzetworzonej soli. Może być to sól morska, mineralna lub kamienna. Ważne żeby była nieprzetworzona. Dobrze wstrząśnij i wypij całość na raz. Upewnij się, że użyłeś odpowiedniej soli. Zwykła sól kuchenna lub inny rafinowany chlorek sodu wywoła nudności i ma szkodliwe skutki zastosowania. Oczyszczanie takie można wykonywać rzadziej niż raz na tydzień. Pozwoli oczyścić to przewód pokarmowy, ale osoby z przepełnionymi jelitami mogą nie poczuć poprawy, a osoby, które łatwo zatrzymują wodę w organizmie mogą zauważyć, że ich ręce i stopy stają się napuchnięte i zatrzymuje się w nich woda.
. Sól gorzka - czyści nie tylko okrężnicę, ale także jelito cienkie. Usuwa nawet nalot i odpady ze ścian jelitowych wraz z pasożytami. Przez tydzień mieszaj 1 łyżeczkę soli gorzkiej (siarczan magnezu, sól Espom) w 1 szklance ciepłej wody i pij codziennie rano przed posiłkiem. Zabieg taki można przeprowadzić nie częściej niż 2 razy w roku.
. Olej rycynowy - użyj 1-3 łyżeczek oleju rozpuszczonego w 1/3 szklanki ciepłej wody rano przed posiłkiem. Jest to skuteczna i bezpieczna metoda przy zaparciach, którą w mniejszych dawkach, można stosować także u dzieci.


Niektórzy twierdzą, że zabiegi takie mogą pozbawiać ich organizm dobroczynnych bakterii probiotycznych. Tak naprawdę dobrym bakteriom jest o wiele łatwiej mnożyć się w czystym środowisku niż w takim, które wypełnione jest gnijącym i fermentującym materiałem odpadowym. Gdy tylko jelito grube zostanie odpowiednio oczyszczone, przywrócenie normalnych ilości bakterii jelitowych zajmuje mniej niż 36 godzin. Jeśli jednak nadal uważasz, że powinieneś wesprzeć ten naturalny proces odnowy, możesz użyć naturalnych probiotyków w postaci kiszonych warzyw i soków z kiszonek.

Gdy tylko jelito grube zostanie gruntownie oczyszczone, odpowiednie odżywianie, ćwiczenia i inne programy zdrowotne będą miały większe szanse powodzenia. Około 80% wszystkich tkanek układu odpornościowego umieszczone jest w jelitach. Dlatego oczyszczanie jelita z toksyn, które osłabiają układ odpornościowy, może zdecydować o powodzeniu leczenia każdej choroby.

Są sugestie, które mówią o spowodowaniu tzw. leniwego jelita poprzez zbyt częste oczyszczanie. Zachowanie umiaru jest wskazane w każdym przypadku. Najlepszą formą utrzymania czystości jelit, już po zabiegach opisanych powyżej, jest nie zatruwanie się toksynami (link). Oczywiście bierzemy pod uwagę czynniki, na które mamy bezpośredni wpływ, takie jak: odżywianie, sen (link), ruch.
Prewencja będzie zawsze lepsza. Lepiej zapobiegać niż leczyć.


Powiązane posty:
link Świeżo wyciskane soki
link Nie licz kalorii i nie zatruwaj się toksynami
link Zdrowy SEN = oczyszczanie i regeneracja

czwartek, 17 stycznia 2019

Zostań swoim szefem

"Przejmij stuprocentową odpowiedzialność za to, kim jesteś i kim będziesz w przyszłości. Nie próbuj szukać wymówek lub winić innych za własne kłopoty i niedoskonałości. Przestań narzekać na życie, przestań dowodzić, że nie jest Ci pisane szczęście. Nie próbuj z jakiegokolwiek powodu obwiniać innych. Jeżeli w Twoim życiu jest coś czego nie znosisz, sam powinieneś to zmienić. Jesteś panem samego siebie.

Najgorszym Twoim błędem jest myśl, że pracujesz dla kogoś, a nie dla siebie. W każdej sytuacji jesteś prezesem swojej osobistej firmy, bez względu na to, kto Cię zatrudnia.

Postrzegając siebie jako niezależny podmiot gospodarczy, prezentujesz mentalność przedsiębiorcy, człowieka odpowiedzialnego za swe poczynania, inicjatora działań. Zamiast czekać, aż coś się zdarzy, nadajesz sprawom bieg. Postrzegasz siebie jako szefa własnego życia, ponosisz odpowiedzialność za swoje zdrowie, dobrobyt, karierę, relacje z ludźmi, styl życia, dom, samochód i każdy aspekt Twojej egzystencji. Tak właśnie myślą milionerzy, którzy zbili fortunę na własnej pracy.

Ludzie odpowiedzialni są przede wszystkim zorientowani na wyniki i przejawiają wiele inicjatywy. Dobrowolnie podejmują nowe wyzwania i często sami proszą o większy zakres obowiązków. Dzięki temu stają się wprost nieoszacowanymi pracownikami w każdej firmie i zyskują powszechny autorytet. Nieustannie przygotowują się do bardziej odpowiedzialnej funkcji w przyszłości. I Ty powinieneś tak postępować.

Zastanów się jakie powody i wymówki najczęściej przytaczasz, by uniknąć całkowitej odpowiedzialności za swoje finanse. Czy w Twoim życiu jest ktoś lub coś, co wstrzymuje Twoją aktywność? Cokolwiek to jest przejmij całkowitą odpowiedzialność za swoje życie i zacznij działać zaraz!"
- Brian Tracy


Przeciętny człowiek przepracowuje maksymalnie 40 godzin w tygodniu i ogranicza się tylko do przydzielonych zadań. Osoba będąca szefem dla siebie samego wykazuje się własną inicjatywą i zasuwa po kilkanaście godzin dziennie. Praca w weekend też nie stanowi jakiegoś wyzwania.
Dzięki takiej pracowitości i odpowiednim inwestowaniu zarobionych środków, szef może sobie pozwolić na wcześniejszą emeryturę. Przeciętny człowiek będzie pracował 8-godzinnym systemem do późnej starości, a na starość może i tak nie mieć godziwych środków do życia.

Zawsze będzie ktoś, kto postawi Tobie zadania lub poprosi Cię o wykonanie jakiejś pracy. Jeśli jesteś na etacie, to masz zapewne przełożonego lub kilka osób, które wyznaczają Ciebie o realizacji przedsięwzięć. Kiedy masz własną działalność, to robisz jeszcze więcej, bo Twoimi szefami lub osobami, którzy oczekują czegoś od Ciebie mogą być potencjalnie wszyscy: klienci oraz każda osoba, czy firma, z którą współpracujesz. W domu masz kolejne zadania. Wszędzie są jakieś zajęcia, ale nie chodzi o to, że robisz coś, bo musisz, bo ktoś zmusza Cię do wykonywania tych wszystkich czynności. Nie! Prawdziwy szef nie wymiguje się od odpowiedzialności, nie chowa głowy w piasek ani nie wtapia się w tłum. Jest kowalem własnego losu. Im ciężej pracuje, tym lepiej mu wszystko idzie.

wtorek, 15 stycznia 2019

Terapia Gersona

Kiedy diagnozą jest zagrażająca życiu choroba, wybór najlepszej strategii leczenia jest najważniejszym zadaniem.
Większość konwencjonalnych terapii, a także wiele alternatywnych ignoruje zupełnie to, co jest przyczyną choroby.
Terapia Gersona jest skuteczna w przypadku szerokiej grupy chorób i dolegliwości, ponieważ przywraca naturalną zdolność organizmu do samoleczenia, bez szkodliwych efektów. Zamiast leczyć tylko symptomy poszczególnych chorób, leczy przyczyny, które je powodują oraz niedobory żywieniowe.

Terapia Gersona wzmacnia system immunologiczny i wpływa na to, aby organizm mógł leczyć takie schorzenia jak rak, cukrzyca, artretyzm i wiele innych chorób.
Poprzez przyjmowanie bogatych w wysokiej jakości składniki odżywcze pokarmów organizm podnosi zdolność do przyswajania tlenu, zwiększa detoksykację i podkręca metabolizm. Ciało jest w stanie zregenerować się, stać się zdrowym i chronić się przed chorobami.

Istotnymi elementami w terapii Gersona jest:
odpowiednie odżywianie,
soki świeżo wyciskane (link),
detoksykacja,
odpoczynek.

Odżywianie – 3 wegetariańskie posiłki składające się z warzyw i zbóż:
śniadanie: owsianka i/lub kasza jaglana; obiad i kolacja warzywa gotowane (tj. zupy lub kremy na wywarze warzywnym, bez dodatku tłuszczu pochodzenia zwierzęcego) lub surowe (np. w postaci koktajlu - link, świeżo wyciśniętego soku). Szczególnie w porze zimowej, wszystkie 3 posiłki powinny być raczej gotowane. Surowiznę mamy w postaci bardzo dużej ilości soków.

Sok – w ilości 10-13 szklanek dziennie. Przede wszystkim jest to sok z zielonych liści, marchwi i jabłek, samych jabłek, a przed śniadaniem może to być sok pomarańczowy.
Terapia Gersona regeneruje ciało przez dostarczenie do organizmu codziennie składników odżywczych z nawet 9 kg warzyw i owoców. Większość z nich jest wykorzystywana do robienia świeżych soków w ilości niemal jedna szklanka na godzinę.
Niezbędne jest posiadanie wyciskarki wolnoobrotowej, która miażdży i wyciska surowiec. Daje to najwyższą zawartość enzymów, chlorofilu, antyoksydantów, minerałów i mikroelementów.

Przypominam, że po południu, a szczególnie po godzinie 15-ej, powinniśmy unikać owoców. Ponadto, jemy najpierw surowe potem gotowane, nie zapijamy jedzenia, zwłaszcza sokiem i zachowujemy odstęp między posiłkiem a piciem.

Detoksykacja – w początkowej fazie diety należy przeprowadzić hydrokolonoterapię lub inne lewatywy oraz oczyścić wątrobę i woreczek żółciowy (opis w przyszłości). Lewatywy zmniejszą ból i przyspieszą leczenie.

Odpoczynek – podczas leczenia ciało wymaga, aby osoby poddające się terapii Gersona dużo odpoczywały. Jest to szczególny czas, w którym powinniśmy słuchać swojego ciała. Jeśli pacjenci nadwyrężają się, to może to wówczas zniweczyć proces leczenia. Odpoczynek jest wtedy podstawą.

Terapia trwa około 6 tygodni. Po zakończeniu leczenia nie warto znowu zatruwać swojego ciała. Pożądane byłoby pozostać przy wegetariańskim stylu życia i nigdy więcej nie kurować się z ciężkiej choroby.

Zapraszam do obejrzenia filmu Cud Terapii Doktora Gersona

czwartek, 10 stycznia 2019

Użytkowanie wieczyste

Koniec użytkowania wieczystego. Polacy zostali właścicielami nieruchomości!

Od nowego roku znika pamiątka po PRL, jaką było użytkowanie wieczyste. Osoby posiadające domy lub mieszkania na takich gruntach, staną się wreszcie pełnoprawnymi właścicielami i (współ)właścicielami ziemi. Nie stanie się to jednak z dnia na dzień, ani za darmo. Opłaty nie znikną, ale będą korzystniejsze niż do tej pory.


Ile formalności czeka nowych właścicieli?
Aby zostać właścicielem gruntu nie trzeba składać żadnych wniosków. W ciągu 12 miesięcy nowi właściciele otrzymają zaświadczenie potwierdzające przekształcenie. Wyśle je wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta, dyrektor oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa lub dyrektor oddziału regionalnego Agencji Mienia Wojskowego. Jeżeli dokument jest nam potrzebny szybciej, na wniosek zostanie wydany w ciągu 4 miesięcy lub nawet 30 dni (w przypadku sprzedaży nieruchomości).
Identyczne zaświadczenie zostanie wysłane do Sądu Rejonowego, który dokona wpisu dotyczącego własności do księgi wieczystej. Wpis jest darmowy.

Kto skorzysta z przekształcenia?
Z przekształcenia skorzysta 2,5 mln polskich rodzin. Nowe przepisy dotyczą gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe, a więc takich, na których stoją domy jednorodzinne i bloki, w których co najmniej połowę liczby lokali stanowią lokale mieszkalne. 
W związku z tym, z przekształcenia skorzystają właściciele domów, bloków, mieszkań i lokali użytkowych, położonych na gruntach oddanych w użytkowanie wieczyste.

Ile to będzie kosztować?
Użytkowanie wieczyste wiązało się z koniecznością uiszczania opłaty rocznej. Tą zastąpi opłata za przekształcenie. Nadal będzie uiszczana co roku. Również termin na zapłatę pozostanie bez zmian - do 31 marca każdego roku. Wymagana kwota będzie identyczna z opłatą za użytkowanie wieczyste w dniu przekształcenia. Opłata będzie jednak naliczana tylko przez 20 lat. Można ją także uregulować od razu, w całości. 
Co ważne, w przeciwieństwie do dotychczasowych opłat, ta nie będzie podwyższana według wyceny gruntu. Może ulec zmianie wyłącznie na podstawie wskaźników ogłaszanych przez GUS.

Kto może skorzystać z bonifikaty?
Dla osób, które z góry opłacą 20 rat przewidziano bonifikaty, które znacznie zmniejszą koszt przekształcenia. Użytkownicy gruntów Skarbu Państwa w 2019 roku otrzymają upust w wysokości 60 proc. W kolejnych latach bonifikata będzie maleć o 10 proc. rocznie. W przypadku gruntów samorządowych bonifikata będzie ustalana przez lokalne władze.

Co jeśli ktoś nie zapłaci?
Jeżeli mimo wszystko nowy właściciel postanowi nie wywiązywać się z zobowiązań, informacja o roszczeniu zapłaty znajdzie się w księdze wieczystej. Zaprzestanie spłat będzie egzekwowane tak samo jak dotychczas, czyli brak spłaty opłaty za użytkowanie wieczyste (egzekucja należności o charakterze cywilnoprawnym).

Materiał zaczerpnięty z Super Expressu, wydanie z 4 stycznia 2019

Do tej pory właściciele byli właścicielami, ale tak jakby nie do końca. Nie wiadomo co by się stało jakby użytkowanie wieczyste - określone zazwyczaj na 99 lat - minęło.
1 stycznia 2019 roku 2,5 mln polskich rodzin, użytkowników wieczystych gruntów pod swoimi mieszkaniami i domami, stanie się w pełni właścicielami. I gruntów i mieszkań. Wszystko po uiszczeniu opłat (opisanych powyżej).

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę i udostępnij swoim znajomym.

wtorek, 8 stycznia 2019

Rak na talerzu

Żadna dieta nie daje absolutnej obrony przed rakiem, ponieważ jest zbyt wiele czynników chorobotwórczych, ale niewątpliwie może w znacznym stopniu obniżyć prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Różnorodny, bogaty w naturalne witaminy jadłospis pozwoli organizmowi wybrać z pożywienia niezbędne dla niego substancje lecznicze.

Dr Gerson, specjalista w leczeniu raka metodami naturalnymi (link), mówił: rak, to zemsta natury za nieprawidłowo spożywane posiłki. W 99% to zatrucie własnymi toksynami i tylko 1% to nieodwracalne zmiany, które występują w organizmie. Są ofiary raka – tylko 1%, i są twórcy raka – 99%.


Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadziła badania w kilku klasztorach w Tybecie. W wyniku badań stwierdzono, że u 90% mieszkańców klasztorów, wśród których było aż 60% starców, całkowicie nie stwierdzono próchnicy zębów, zaburzeń w pracy układu krwionośnego i pokarmowego. Wszyscy oni, niezależnie od wieku byli sprawni i zdrowi. Analiza ich pożywienia wykazała, że odżywiają się bardzo skromnie, nie posiadają lodówek, kuchni gazowych ani tym bardziej mikrofalówek (link). Nie jedzą mięsa, cukru i rafinowanych produktów. Ich podstawowy jadłospis to: tybetańska ziołowa herbata, czysta woda, placki jęczmienne. Latem pożywienie wzbogacały rzepa, marchew, ziemniaki i ryż.
Aż tak ubogie odżywianie w miejscu, gdzie jest dostępne niemal wszystko, o każdej porze roku, byłoby trudniejsze niż wielotygodniowa dieta Dąbrowskiej. Jednak rezygnacja z mięsa, nabiału i większości produktów rafinowanych wyjdzie każdemu na zdrowie.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w krajach najbardziej rozwiniętych jak Norwegia, Niemcy, Dania, Szwecja, USA, Francja (itd.), które stoją w czołówce pod względem spożycia mleka, mięsa i produktów przetworzonych, zdrowie ludności wygląda inaczej. W Ameryce 40% cierpi na choroby sercowo-naczyniowe. We Francji alergia dotyka 15-20%; 1,5 mln dzieci choruje na astmę, a kolejne 0,5 mln na różnego rodzaju zaburzenia wzroku i słuchu. W Niemczech ponad 15% ludzi choruje na reumatyzm i zapalenie stawów. Odnotowuje się w tych krajach ogromną liczbę osób cierpiących na cukrzycę, a na nowotwory jest chora lub zachoruje ponad połowa społeczeństwa.

Umieralność niemowląt jest mniejsza niż niegdyś, ale we wszystkich krajach wysoko uprzemysłowionych w ciągu ostatnich dekad, procent dzieci z różnego rodzaju schorzeniami przynajmniej się podwoił.

Wymienione powyżej kraje są coraz dalej od Natury. Sztuczny pokarm w proszku dla niemowląt, gotowe rafinowane jedzenie podgrzane w mikrofalówce, coraz większe spożycie mięsa. Plastikowe życie, wygodnictwo, brak ruchu i kiszenie się w domu jak ogórki w słoiku.
Za pomocą widelca i łyżki sami sobie kopiemy groby.

Powiązane posty:
link Prostsze posiłki trawią się lepiej
link Główne zasady łączenia produktów żywnościowych

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę i udostępnij swoim znajomym.

czwartek, 3 stycznia 2019

Znów o rok jesteśmy starsi!

Znów o rok jesteśmy starsi!


Jeśli człowiek rozwija się przez całe życie, z wiekiem staje się mądrzejszy. Umiejętności interpersonalne, inteligencja emocjonalna oraz słownictwo ulegają znacznej poprawie. Bogatszy staje się system skojarzeń i polepsza się umiejętność odczytywania sygnałów pozawerbalnych, czyli takich jak mowa ciała. Dodatkowo, poprzez życiowe doświadczenia stajemy się ostrożniejsi, przez co podejmujemy lepsze decyzje. Omijamy bezproduktywne zajęcia i raczej nie marnujemy czasu na bzdury.
Zgodnie z przysłowiem: z wiekiem człowiek staje się mądrzejszy.

Mówi się, że człowiek jest u szczytu swoich możliwości intelektualnych pomiędzy 20. a 30. rokiem życia. Badacze z Akademii Medycznej Mount Sinai podważają tę teorię. Zdaniem ekspertów, osoby starsze sprawniej podejmują racjonalne decyzje, ponieważ ich mózgi są bardziej odporne na dopaminę, odpowiadającą za podejmowanie impulsywnych decyzji, a ich większe doświadczenie życiowe sprawia, że pomimo wolniejszego funkcjonowania komórek nerwowych, często rozwiązują problemy szybciej, niż osoby młodsze, ponieważ korzystają z różnych zasobów mózgowych.

Dlatego przeciętny człowiek osiąga pełnię swych twórczych możliwości między 40. a 60. rokiem życia, a z zasady, wiek między 40. a 50. jest najbardziej owocny w życiu człowieka. Dlatego wkraczaj w kolejne etapy życia bez lęku i z nadzieją.

Mimo, że z upływem czasu szare komórki bezpowrotnie giną, a nasza pamięć krótkotrwała i zdolność rozumowania zaczynają się pogarszać, pamięć długotrwała nie ulega żadnym zmianom. Jest to miejsce, w którym magazynowane są informacje z całego życia. Jej pojemność jest nieograniczona i możemy ją uzupełniać w każdym wieku.

Wiek jednak nie zawsze równa się mądrość. Starsze pokolenia żyły w innym systemie. Wiele osób starszych jest zdania, że należy skończyć dobrą szkołę i zdobyć dobrze płatną pracę. Poza tym, ich zdaniem, nie należy się wychylać, być grzecznym oraz nie robić nic ponad to, co konieczne.
Taka postawa to zamierzchłe czasy. Dlatego podstawą mądrości ludzkiej jest pójście z duchem czasu. Nie można uparcie korzystać z czegoś co jest prehistorią i dawno przestało być funkcjonalne. Nie opowiadaj też wszystkim nic nie znaczącej historii z Twojej młodości, bo będziesz jak Al Bundy, który aż do starości, ciągle żyje swoimi 4 przyłożeniami w jednym meczu footballu.

Niestety, wiele osób wraz z zakończeniem edukacji, ogólnikowo, kończy swój rozwój. Dalszy progres ich po prostu nie interesuje. Wtedy 20-letni Jaś, nie różni się mentalnie od 70-letniego Jana. Jeśli ktoś był w młodości nie za bystry, to na starość tępota tylko się wyostrzy, a nie zaniknie.

Można spotkać starców, którzy są wiecznie, sprawnością intelektualną i fizyczną, miedzy 20. a 30 rokiem życia, ale można trafić też na 20-latka o mentalności starca.

"Przyjmuj pogodnie to co niosą lata, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości".

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę i udostępnij swoim znajomym.

wtorek, 1 stycznia 2019

"Leki" i antybiotyki

Gdy organizm jest przepełniony toksynami, próbuje się ich pozbyć. Dzieje się to poprzez proces chorobowy: np. przeziębienia, zakażenia wirusowe lub inne stany zapalne. Za każdym razem, kiedy następuje ten proces Twoje serce jest obarczone trudnym zadaniem usunięcia szkodliwych produktów przemiany materii uwalnianych z tkanek. Z każdą Twoją kolejną próbą powstrzymywania bólu, infekcji, gorączki itp. coraz mniej odpadów znajduje drogę wyjścia z ciała. Niektóre z nich zapychają naczynia chłonne odpowiedzialne za odprowadzanie przez mięśnie serca swoich produktów przemiany materii. Antybiotyki są jednym z głównych winowajców uszkodzenia serca.
Np. antybiotyk Erytromycyna, może spowodować zatrzymanie akcji serca. Raport badań, opublikowany w "Dzienniku Medycznym Nowej Anglii" w październiku 2004 roku, zawierał dokumentację 4400 pacjentów, których badano średnio przez 15 lat. U 1475 osób wystąpiło zatrzymanie krążenia w okresie badania.

Jeżeli lekarz przepisze Ci dany lek, nie znaczy to, że jest on bezpieczny. Przeprowadzono zbyt mało badań na oddziaływanie jednych leków z innymi lekami lub z popularnymi produktami spożywczymi. Leki na receptę mogą więc oznaczać igranie z życiem, które ryzykujesz wchodząc już do gabinetu lekarza. Wszystkie farmaceutyki zawierają trucizny, które mają szkodliwy wpływ na zdrowie. Twoje serce płaci najwyższą cenę za to powszechnie oferowane i bardzo chwalone podejście do zdrowia "na skróty", choć tak naprawdę skraca ono życie. Faktem jest, że żadna agencja kontroli chorób ani żaden urząd dozoru farmaceutycznego nie uchroni Cię przed rozwojem poważnej choroby lub przed śmiercią w wyniku korzystania z przepisanych leków.

Skandal z lekiem Vioxx z września 2004 roku, pokazuje, że nie ma bezpiecznych leków. Vioxx, lek na zapalenie stawów, został wycofany przez firmę Merck, po tym jak opublikowano dowody, że jego stosowanie dwukrotnie zwiększa ryzyko zawału i udaru mózgu. Merck stał w obliczu tysięcy spraw sądowych związanych ze stosowaniem Vioxx w USA. Zgodnie z dokumentacją, zarówno producent leku jak i FDA wiedzieli o tym ryzyku od połowy lat 90. W wyniku zatajenia tej informacji, co najmniej 27 tys. osób miało zawał lub zmarło z tego powodu. Biorąc pod uwagę dużą liczbę nieudokumentowanych skutków ubocznych, liczba ta może znacznie przekraczać setki tysięcy osób.

Coraz więcej leków dostaje się na listę leków-zabójców. Według badania przeprowadzonego wśród ponad 1500 pacjentów, którzy wcześniej przeszli operację serca, ci, którzy leczeni byli lekiem Bextra częściej mieli problemy z sercem i krzepnięciem krwi niż ci, którzy nie otrzymywali leku. Udar mózgu, zawał serca, zakrzepy krwi w płucach, zakrzepy żył, to wszystko może być wynikiem stosowania tego leku.

Leki na zapalenie stawów nigdy nie zostały odpowiednio przetestowane pod kątem bezpieczeństwa. Vioxx, Celebrex, Bextra, Aleve i Aspiryna są po prostu truciznami. Inny lek na zapalenie stawów, Infliksymab (Remicade), jest podejrzewany o powodowanie raka.

Dochodzenie, którego wnioski podano do publicznej wiadomości CNN, 26 września 2007 roku odkryto, że 56 milionów recept przepisywanych corocznie przez lekarzy, dotyczy leków, które nie zostały jeszcze zatwierdzone przez FDA. Choć może to wydawać się szokujące, FDA przyznaje, że wydaje licencję każdemu producentowi leku, który chce sprzedawać lek, niezależnie od tego, czy jego bezpieczeństwo i skuteczność zostały udowodnione.


Jak ktoś mógłby chcieć powierzać swoje życie w ręce producentów leków, których jedynym celem jest utrzymanie biznesu chorobowego pomimo, że ich produkty stwarzają więcej problemów ze zdrowiem niż rozwiązują? A jednak. Szacuje się, że rocznie Polacy zjadają (dosłownie jak cukierki) ok. 2 mld tabletek przeciwbólowych i są rekordzistami w Europie. A zaledwie 8% z tych pigułek jest przepisana przez lekarzy. Wielu ludzi zostało tak zaślepionych przez sprytne kampanie reklamowe, że nie mają oni pojęcia, iż są systematycznie truci w celu wspierania najbardziej lukratywnego biznesu świata, czyli branży farmaceutyczno-medycznej.

Ból nie jest chorobą, ale objawem choroby. Zamiast znaleźć jego przyczynę wiele osób próbuje pójść na skróty i sięga, niestety, po powszechnie dostępne tabletki.

Od wielu lat antybiotyki są przepisywane w nadmiarze na zwykłe infekcje, takie jak przeziębienie i grypa, na które one nie działają. Powszechnie wiadomo, że antybiotyki nie zabijają wirusów, a jedynie bakterie.

W większości przypadków, przepisywanie leków, które rzekomo dają ulgę od objawów choroby jest nie tylko podejściem niebezpiecznym, ale również nienaukowym i nieetycznym!

"Stosowanie antybiotyków doprowadziło do rozwoju odpornych na antybiotyki szczepów bakterii, których nie można pozbyć się inaczej, jak tylko stosując zrównoważone proporcje słońca, wody, powietrza i pokarmów. Pozbawienie lub znaczne zmniejszenie ilości któregokolwiek z tych czterech podstawowych składników życia powoduje choroby" - Andreas Moritz

"Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania (...), gdyż każdy lek (...) zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu".

Jeżeli ten materiał jest dla Ciebie wartościowy, polub go proszę i udostępnij swoim znajomym.