wtorek, 7 sierpnia 2018

Nieprawidłowe odżywianie - rzucanie mięsem

Dla przykładu weźmy kanapkę – chleb lub bułka posmarowana tłuszczem, pokryty plastrem sera i wędliny. Kolejny przykład to typowy obiad – jakieś mięso, ziemniaki i surówka lub sałatka.
To wszystko popijane (w trakcie i po posiłku) słodkim napojem gazowanym lub niegazowanym napojem nazywanym soczkiem lub herbatą, czy kawą.
Czy tak w skrócie wyglądają Twoje posiłki?

Przeanalizujmy po kolei jak takie zwyczaje żywieniowe wpływają na Twój organizm.
KANAPKA:
Pieczywo, spożywane zazwyczaj przez Ciebie, to wyrób pszenny lub pszenno-żytni, zawierający gluten i drożdże piekarskie, które w przeroście drożdżaków Candida (dające się zauważyć u większości dzisiejszego, schorowanego społeczeństwa), powodują procesy gnicia i fermentacji, a cierpiącym na celiakię zwykły, pszenny chleb jest jeszcze bardziej szkodliwy i powoduje dolegliwości przewodu pokarmowego.
Smarowidło – tłuszcz, którym smarujesz swoją kanapkę, to często utwardzone tłuszcze roślinne zwane margaryną lub mix kanapkowy składający się z rafinowanych tłuszczów roślinnych i zwierzęcych.
Innymi popularnymi smarowidłami są różnego rodzaju serki i pasztety. Przeczytaj etykiety oraz sprawdź w jaki sposób te wyroby „spożywcze” powstają.
"Wisienka na torcie”, to co wypełnia szczyt kanapki, to nabiał (ser) lub wędlina.
Ser, to żółty gniot, do którego dodaje się utwardzone tłuszcze roślinne, skrobię i łój. Nawet jeśli ser jest dobrej jakości, to w procesie dojrzewania tworzy się na nim pleśń, a gdy trafia do przewodu pokarmowego zatyka kosmki jelitowe i zanieczyszcza jelita. Podobnie jak wędlina, zwana przeze mnie padliną, tworzy w jelitach zalegające masy kałowe.
Ponadto wędlina to rafinowany produkt poddawany wielu procesom i przechowywany nieraz na półkach sklepowych przez długi czas. Kiedy zostaje pokryta śluzem, pod wpływem jeszcze większego rozkładu i psucia, nie jest utylizowana, ale zazwyczaj czyszczona z tego śluzu, konserwowana i ponownie wystawiana na ladę sklepową.


Typowa kanapka☹️

Krótka analiza Twojego OBIADU:
Mięso, ziemniaki i surówka.
Podstawowe błędy:
– znowu padlina w posiłku;
– jedzenie wszystkiego naraz wbrew zasadzie „jedz najpierw surowe, potem gotowane”;
– każde z tych produktów należy do innej grupy (jedzenie rozdzielne – link). Połączenie ich tworzy ciężkostrawną mieszankę.

Codzienne spożywanie białek zwierzęcych powoduje ciągłe gnicie w układzie pokarmowym, zaparcia i zanieczyszczenie organizmu.

Jeśli jesz mięso, to spróbuj go przed obróbką. Nie ma to smaku i dlatego by można było je spożywać, ludzie je smażą, gotują i dodają różne przyprawy tak, aby poprawić jego smak.

Mięso niszczy naczynia krwionośne i układ nerwowy. Nadmierne konsumowanie mięsa, szczególnie we wczesnym dzieciństwie, obniża odporność, ponieważ na trawienie padliny organizm traci duże ilości energii. Do wszelkiego rodzaju uczuleń i chorób przemiany materii już w dzieciństwie, przyczyniają się rodzice, którzy niestety nieświadomie trują swoje dzieci wciskając im „mięsko”.

Dodatkowo, nie powinniśmy pić, ani w trakcie posiłku, ani po jedzeniu. Pijąc w trakcie i bezpośrednio po posiłku wypłukujemy soki żołądkowe, potrzebne do trawienia pokarmu. Przypominam, że pijemy około pół godziny przed i 2 godziny po jedzeniu. A Twoim najważniejszym i głównym napojem powinna być woda (link).

Wymienione powyżej produkty takie jak - pieczywo, niezdrowe smarowidła, padlina - są wysoko przetworzone i szkodliwe. Spożywanie tych produktów powoduje zakłócenia pracy przewodu pokarmowego, który ciągnie za sobą kolejne zaburzenia.
Jedzenie tych produktów jest bardzo ryzykowne i mocno obciąża Twój organizm.

Często słyszę takie słowa: "Ale ja jem mało mięsa". Mimo tego widzę, że przynajmniej raz dziennie pojawia się padlina na talerzu. Największym bólem jest jednak to, że mięso spożywane jest przez wielu w każdym posiłku.

Mięso już w pierwszych sekundach po zabiciu rozkłada się. Mięso jest martwe!

Jaki pokarm daje nam energię życiową? Taki, który rośnie pod promieniami słońca.
Słońce jest uniwersalnym źródłem energii i wszystkiego co żywe.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza